Przed Trybunałem Sprawiedliwości UE odbyła się rozprawa, która ma rozstrzygnąć, czy minister Szyszko złamał prawo, podpisując aneks zwiększający wycinkę w Puszczy Białowieskiej.

Puszcza Białowieska - wycinka (fot. WWF)Puszcza Białowieska - wycinka (fot. WWF)

Jest to pierwsza i prawdopodobnie ostatnia rozprawa w sprawie głównej. Jej rezultat poznamy najprawdopodobniej już w pierwszych miesiącach 2018 roku.

Przedstawicielka Komisji Europejskiej podczas rozprawy nie dała się przekonać słowom Jana Szyszki i mocno podkreśliła, że Polska musi przestrzegać prawa unijnego również prowadząc gospodarkę leśną i wezwała nasz kraj do zatrzymania przekształcania Puszczy Białowieskiej w las gospodarczy.

Zarówno od strony naukowej, jak i prawnej sytuacja wydaje się jednoznaczna i tak też przedstawiała ją przedstawicielka Komisji Europejskiej – zwiększenie wycinki w Puszczy Białowieskiej łamie prawo i ma wyraźnie negatywny wpływ na chronione gatunki i siedliska. Od początku roku w Puszczy wycięto około 180 tysięcy drzew, z czego około połowę w stuletnich, naturalnych drzewostanach objętych ochroną.

Próby zaciemnienia obrazu i wprowadzenia w błąd opinii publicznej przez resort środowiska nie przyniosły rezultatu. Lekceważenie prawa przez ministra Szyszkę, który nie wstrzymał wycinki mimo wyraźnego sądowego nakazu, sprawiło, że Trybunał Sprawiedliwości po raz pierwszy w historii Unii Europejskiej zagroził karami finansowymi na samym początku postępowania, czyli przy nałożeniu środków tymczasowych.

Jedynym sposobem na to, by prawidłowo chronić Puszczę Białowieską jest uczynienie jej w całości parkiem narodowym. Organizacje pozarządowe są przekonane, że jako kraj, który ceni swoje dziedzictwo narodowe, stać nas, by nadać Puszczy najwyższą ochronę, jaką gwarantuje polskie prawo. 20 lutego w sprawie wypowie się Rzecznik Generalny, a wyrok poznamy kilka tygodni później.
(org.)

Dodaj komentarz z facebooka:

Zostaw komentarz

0
warunkami regulaminu.
  • Artykuł nie został jeszcze skomentowany!